Zakochana w szyciu

Moja przygoda z szyciem zaczęła się trochę inaczej, niż by się wydawało. Będąc w domu z dziećmi, miałam dużo wolnego czasu. Tak, tak, dużo wolnego czasu. Zaczęłam szukać sposobu na jego wykorzystanie i tak się zaczęło. Najpierw jedna maszyna, potem druga i kolejna. Najpierw szyłam czapki, kominy i pościele. Szybko okazało się, że to mi nie wystarcza. Zaczęłam uczyć się szycia. I tak zaczęły powstawać kolejne nerki, torebki czy plecaki. Szycie ubrań wyszło samo. Jakoś tak. W międzyczasie ukończyłam kurs szycia dla początkujących oraz  dla średniozaawansowanych.

Bardzo szybko zrozumiałam, że szycie to mój sposób na wszystko. Jak jestem szczęśliwa – szyję. Jak jestem smutna – szyję.

Po prostu jestem Zakochana w szyciu.

Galeria

Blog

39 i pół …..

Pewnie zastanawiasz się dlaczego 39 i pół… Tu wcale nie chodzi o to że mam tak wysoką gorączkę ani o wysokość temperatury  za oknem. I

Czytaj dalej »

39 minęło jak ….

Przychodzi taki czas kiedy wiek staje się tylko datą w akcie urodzenia. Czas kiedy przestajemy liczyć dni czy lata a zaczynamy tak po prostu żyć

Czytaj dalej »

Newsletter

Zapisz się do mojego Newslettera i otrzymaj w prezencie e-book “Jak samodzielnie uszyć scrunchie?”. Dodatkowo będziesz otrzymywać powiadomienia o nowych postach na blogu.